Ulubieńcy Roku 2017 - Kosmetyczne Hity - Bronzer, Podkład, Baza/Primer, YTTP, Nacomi
Koniec roku zbliza sie wielkimi krokami, wiec postanowilam zrobic male podsumowanie kosmetykow, ktore w roku 2017 okazaly sie w strzalem w dziesiatke. Z mojej wielkiej kolekcji wybralam piec produktow; trzy to makeup hit, a dwa sa z kategorii pielegnacji. Wybralam do tego zestawienia takie produkty, ktorych uzywam namietnie i z czystym sercem moge je polecic kazdemu. Nie wyobrazam sobie, ze mogloby zabraknac ich w mojej lazience czy tez kosmetyczce. Kosmetyki sa kupione przeze mnie, wiec nie jest to zadna forma reklamy dla tych marek.
Pierwszy produkt to baza pod podklad od Mac Cosmetics: Natural Radiance Base Lumiere w odcieniu Yellow. Genialny primer! Swietnie nawilaza i przygotowuje cere pod dalsze kroki np, podklad. Leciutko wyrownuje cere i nadaje jej naturalne glow. Jest dobre zarowno do cery mieszanej jak i tlustej. I co najwazniejsze nie jet to kolejny silikonowy primer, ktory dodatkowo bedzie obciazal wasza cere. Fajne, duze opakowanie (50ml) wystarczy wam na bardzo dlugo, bo baza jest bardzo wydajna.
Kolejny produkt to kultowy juz podklad od Giorgio Armani czyli Luminous Silk Fundation. Nie jest to zadna nowosc, ale dla mnie bylo wyzwaniem przestawienie sie z podkladow mocno kryjacych na te z lekkim kryciem. Jednak zasada im mniej tym lepiej sprawdza sie w 100%. Odstawilam wszystkie swoje kryjace podklady i uzywam tylko tego. Odcien 3,5 jest idealny na lato, a z kolei 4 na zime. To co robi ten produkt jest niesamowite. Pieknie stapia sie z twarza . Umiejetnie nalozony nie podkresla suchych skorek i nie zbiera sie w zalamaniach. Nalozony oryginalnym BeautyBlenderem wyglada bardzo naturalnie i zdrowo. Jednak sekretem jest odpowiednie dobranie koloru, wiec zanim zdecydujecie sie go kupic warto odwiedzic Douglas i poprosic o probki, lub poprostu w drogerii porownac kilka odcieni.
Ostatnim juz makijazowym hitem w moim zestawieniu okazal sie bronzer YSL Bronzing Stones w odcieniu 01. Bardzo dlugo zastanawialam sie nad jego zakupem, bo koszt £35 wcale maly nie jest, ale juz teraz wiem, ze na pewno kupie kolejne opakowanie. Eleganckie, zlote pudeleczko z bardzo dobrym lusterkiem w srodku idealnie zmiesci sie nawet w najmniejszej torebce. Lekko wyczuwalny zapach ( dla mnie brzoskwini) wcale nie jest drazniacy. Pieknie wyglada na twarzy. Cera jest tak jakby musnieta wakacyjnym sloncem. Wyglada to bardzo naturalnie. Nie zostawia plam i nadaje sie do konturowania jesli w danym momencie nie mamy nic innego pod reka, ale to co jest wazne dla ludzi, ktorzy tak jak ja maja ciezka reke do bronzerow z tym kosmetykiem trzeba sie nameczyc, zeby przesadzic.
W kategorii pielegnacja znalazly sie tylko dwa produkty, ktorych uzywam caly czas. Pierwszy z nich to zel oczyszczajacy od Youth To The People (YTTP). Znajdziecie go w Sephora. Naprowadzila mnie na niego @agaburza (Instagram) - jesli jej nie obserwujecie to koniecznie zacznijcie. Swietna babka z ogromna wiedza. Co do samego produktu: to oczyszczajacy zel zamkniety w szkalnej butelce z pompka. same naturalne skladniki: Jarmuz, szpinak czy zielona herbata. Jest bardzo delikatny, przyjemnie pachnie i co jest ogromnym plusem : nie wysusza. Po umyciu nie macie wrazenia wysuszonej i sciagnietej twarzy. Tak naprawde idelany do kazdego rodzaju skory. Warto sie nim zainteresowac. Jak dla mnie hit.
Na sam koniec zostawilam sobie olej z czarnuszki firmy Nacomi. Nie bede sie dlugo rozpisywala o dzialaniach olei dla cer mieszanych i tlustych tylko odsylam was do mojego postu Tutaj . Tam znajdziecie wszystkie istotne informacje. Nie wyobrazam sobie mojej codziennej pielegnacji bez tego produktu. Swietnie nawilza i uspokaja wszystkie zmiany zapalne czy wypryski - zarowno te duze jak i male. Jest takim podrecznym i przede wszystkim tanim lekarstwem na wszystkie niedoskonalosci. Nie podraznia ani nie uczula. Godny do polecenia dla wszystkich tych, ktorzy zmagaja sie z problemem tradziku.



Komentarze
Prześlij komentarz